Dziewczynka "ożyła" w trakcie wlasnego pogrzebu

2010-08-11 08:03

Wstrząs i niedowierzanie towarzyszyło uczestnikom pogrzebu małej dziewczynki, który odbył się niedawno w Meksyku. Rodzice maleństwa, którego zgon stwierdzono zaraz po narodzeniu, postanowili wyprawić mu pogrzeb. W trakcie ceremonii z trumienki zaczęły dobiegać dziwne odgłosy. Szybko okazało się, że dziecko jednak żyje. Dziewczynka przyszła na świat przedwcześnie 2 sierpnia. Niestety, w chwilę po urodzeniu lekarz przyjmujący poród uznał, że dziecko nie żyje. Rodzice zdecydowali, że noworodek zostanie pożegnany w trakcie tradycyjnej uroczystości pogrzebowej. Podczas ceremonii, z niewielkiej trumienki zaczęły wydobywać się tajemnicze, przypominające płacz dźwięki. Wkrótce wyszło na jaw, że dziecko wcale nie jest martwe. Noworodek został natychmiast przetransportowany do szpitala, a tam po przeprowadzeniu serii badań uznano, że jego stan jest stabilny. - poinformował dziennik "The Morning Starr". Radość rodziców nie trwała jednak długo. Pomimo optymistycznych prognoz, dziecko zmarło "ponownie" w czwartek. Przyczyną śmierci była prawdopodobnie zamartwica - zaburzenie oddychania będące jedną z częstych przyczyn zgonów noworodków. Meksykańska prokuratora wszczęła już śledztwo w sprawie. Śledczy zainteresowali się przede wszystkim aktem zgonu, który został wystawiony przez jednego z lekarzy zaraz po narodzinach dziecka.


wróżka aida